Highway To …

•czerwiec 5, 2009 • Komentarzy: 11

Zapraszamy wszystkich, którzy nie mieli okazji oglądać pierwszej emisji – dziś powtórka programu “Jazda Figurowa” na TV4  prowadzonego przez Michała Figurskiego z udziałem Umieralni. Gośćmi programu byli również W. Rosati oraz Sydney Polak.

Specjalna dedykacja dla znajomka, który kilka dni temu odszedł na drugą stronę.  Wiemy, że ryk silnika Twojego motoru obudzi w końcu kilku pojebów z tamtego świata. Daj czadu! Hail!

Body Exhibition – jak tu nie zostać ekshibicjonistą?

•maj 29, 2009 • Komentarzy: 4

Dziś zgodnie z umową relacja z wystawy Body Exhibition… oraz zdjęcia z
kilku naszych ostatnich wypraw z cyklu ” zapomniane i opuszczone”.

Body Exhibition to dzieło chińskich anatomów i patologów z Dalian.
Pomysłodawcą jest amerykanin dr Glower. Nawet amatorskie oko już na początek
będzie w stanie stwierdzić, że owe dzieła bazują na azjatyckich tkankach.
Krótkie kończyny, małe organy, specyficzne paznokcie i sztywne resztki
owłosienia – jak nic azjaci. Co ciekawe – już sam ten fakt dość
przeszkadzał. Dysproporcja pomiędzy standardem a wspomnianą miniaturyzacją nie
pozwalała do końca skupić się na szczegółach. No ale… cokolwiek by tu
napisać to i tak nic nie odda klimatu śmierci oraz uczucia marności, które
można spotkać na tej wystawie. Od śmierci dzieli nas tu tylko powietrze -
oko w oko z trupem. Wielu z Was pyta jak to jest możliwe, aby ciało ludzkie
przypominało do złudzenia plastikowy gadżet z wydziału anatomii? Na pozór
proste – w rzeczywistości dość trudne. Ciało po śmierci ulega
rozkładowi – obecność bakterii jakie na codzień w nas żyją zaczyna być widoczna
do granic możliwości. Człowiek umierając zamienia się w biologiczną
bombę. Proces jest łatwy do zatrzymania – kilka zastrzyków roztworu
formaliny w najbardziej aktywne miejsca załatwi sprawę na kilka godzin.
Balsamowanie ukryje oznaki śmierci na kilka tygodni. Plastynacja natomiast – zatrzyma
proces do końca. Kąpiele w acetonie w celu związania wody, następnie
odparowanie i injekcja plastyfikatora – tak w mega skrócie. Preparowanie
poszczególnych narządów trwa kilka dni, całego ciała nawet do roku. Efekt?
Piorunujący!
Body Exhibition w warszawskim Blue City już od początku pokazała jak to
jest ze śmiercią w Polsce – nic tylko uprzedzenia, zacofanie, ciemnota…
wszystko okraszone katolickim skwarkiem. Prokuratura, sanepid, organizacje od
ratowania życia… Armia… Po prostu żal i wstyd…
Wśród tych wszystkich mięśni, kości, tętnic i żył, których repliki
nosimy w sobie, można dojrzeć ład i gruntownie przemyślaną konstrukcję,
która na codzień lubi zawodzić. Oglądając poszczególne preparaty
łatwo dochodzimy do momentu, kiedy mówimy sobie – eeee… nie mogę tak
wyglądać! Ja pewnie mam zupełnie inaczej…Lepiej… Ładniej…
Hehe… Widać to w oczach wielu zwiedzających… Ten grymas na twarzy…
Niesmak…
Szczerze – jakoś nas nic nie zaskoczyło i nie zniesmaczyło. Największe
wrażenie robi ekspozycja ciała pokrojonego w 5mm plasterki oraz pokój z
płodami i noworodkami. Technologia preparowania dwumiesięcznego płodu
pozostaje w obrębie tylko naszych domysłów, a kwestia refleksji towarzyszących
wizycie w tym pokoju to totalny kosmos. To trzeba po prostu zobaczyć.
Minusy całego przedsięwzięcia – brak możliwości filmowania i
fotografowania ekspozycji, a także brak kilku ciekawych egzemplarzy z całej serii
(polska wystawa to tylko część całości). Analizując to wszystko dochodzimy
do jednego wniosku – prace słynnego doktora von Hagensa nie mają sobie
równych! Naszym śmiertelnym obowiązkiem jest wycieczka do niemieckiego Gubina
i eksploracja tej unikatowej wystawy.

smbody

W wolnym czasie odwiedzamy opuszczone miejsca w naszym rejonie. Oto krótkie
fotograficzne sprawozdanie

cm1

cm2

cm3

cm4

sybil

mori1

ci1

ci2

ci3

ci4

k1

k2

k3

l1

l2

W ramach spraw z kręgu wioski K
Nasi ulubieni sąsiedzi wytoczyli nam proces o puszczanie zbyt głośnej
muzyki!!!??? Cóż…hmmm… yyyy… normalnie nie wiem co powiedzieć. Ale wiem
co zrobić :D
P.S. Tekst który zmasakrował ostatnimi czasy nasze “ponure” życie – nasi
ulubieni sąsiedzi twierdzą, że ich cyt.” 14 letni syn Dawid boi się
naszego karawanu i w wyniku tego nie może w nocy spać” !!!!!!! ?????
Nie wiem jak Wy, ale ja sądzę, że jeśli 14 letni chłopak boi się auta
to chyba ma jakieś problemy natury psychologiczno-motoryzacyjnej i winien
czym prędzej udać się do psychologa tudzież na stację diagnostyczną.
Drodzy sąsiedzi – normalnie rządzicie!!! :D

Dedykacja – dla wszystkich, którzy boją się karawanów – klip
przygotowany przez naszych znajomych z klubu karawanów z Denver…
“I drive a hearse, things could be worse I could be riding in the back” :D
Dokładnie tak…

Promujemy/Propagujemy Koszęcin

•maj 18, 2009 • Komentarzy: 12

Salut Czytelnicy Umieralni
Swego czasu dochodziły do nas sygnały o wielkiej akcji promocyjnej wioski K. Jednym słowem – promujemy wioskę Koszęcin. OK – stwierdziliśmy, że warto dołączyć do owej akcji i wspomóc inicjatywę. Jak na Umieralnię przystało nie będziemy ściemniać, upiększać ani kłamać.
Drodzy turyści, mieszkańcy i inni zainteresowani – zapraszamy na wycieczkę po “mrocznych” zakamarkach tego kultowego miejsca.

Największa atrakcja naszej wioseczki – kompleks pałacowy wraz z jego zabudową i… niesamowitym pejzażem

kompl

Zaplecza sanitarne “included”

kompl1

Fachowy monitoring zapewni bezpieczeństwo i gwarancję spokoju (wiecznego?)

brama

brama1

Zabytkowy park wokół pałacu tętni życiem i pięknem dziewiczej natury

smiec1

smiec

smiec2

smiec3

Miejsca dla VIPów pozostają przez cały rok do dyspozycji

fotel

Szum wody z okolicznego strumienia dopełnia nutę tradycji

sciek

Spragnionych ciszy i zadumy zapraszamy na pobliski ewangelicki cmentarzyk

cment

Spragnionych przygody i niezapomnianych wrażeń zapraszamy na przechadzkę po wspaniałych, czystych ulicach i zakątkach naszej wioski

kosz

poczta1

poczta

pkp

nadl

Pobliski dom kultury zadziwi każdego podróżnika szerokim wachlarzem sekcji artystycznych i… odzieżowych?

dk

dk1

Wszystkich kochających wodę i słońce zapraszamy na plażę naszego basenu

woda

a także na wakacje w luksusowym kompleksie campingowym

domek

domek1

zabytkowe pokrycia dachowe konserwowane przez renomowane firmy dekarskie z Koszęcina

dach

szmata1

szmata2

szmata

wc1

wc

Kierownik campingu zadba o dostawę materiałów pierwszej potrzeby…

dz

a także o bezpośredni kontakt z przyrodą… niekoniecznie  żywą

jez

bogate zaplecze hotelowe zaspokoi oczekiwania nawet najbardziej wymagających

hotel

zap1

sieć restauracji, automaty do gier i muzeum pojazdów rolniczych (całoroczna ekspozycja)

traktor

Camping co roku gości wiele znanych postaci, które często nie kryją swego entuzjazmu do wioski K

zjeb

Na badaczy zjawisk UFO oraz poszukiwaczy skarbów czekają w pobliskim Łabędzim Stawie setki nieodkrytych tajemnic i obiektów

staw

staw1

staw2

staw3

staw6

Uprasza się o niespożywanie zbyt dużych ilości alkoholu, by nie pomylić kierunku wędrówki…

staw7

staw8

Dla miłośników sztuk pięknych przygotowano cykl zajęć plenerowych pt. “Pomaluj mój świat na żółto…”

staw4

Najlepsza praca zostanie nagrodzona upominkiem w postaci opony do roweru górskiego

staw5

To tylko część z wielu atrakcji, które nasz Koszęcin przygotował dla swoich turystów i zwiedzających. To tylko zdjęcia… W rzeczywistości wszystko wygląda jeszcze ciekawiej :D

Zabawne jest to, że niektórzy zaczęli promocję Koszęcina od zbiórki złomu (????). Tak się zastanawiam czy nie lepiej było by zacząć promocję od zbiórki chociażby śmieci, które każdy widzi, których jakoś nikt nie podnosi. Może zacząć promocję od zmiany ekipy, która za ową promocję się bierze?

Krótko i na temat – cała ta “PROMOTION” pachnie na odległość interesem… bynajmniej nie społecznym.

Ale nic to… pamiętajcie, że Koszęcin to w gruncie rzeczy przyjazna wieś.. co widać na załączonym obrazku :D

kosz1

P.S. Jeśli ktoś ma niedosyt – w ramach promocji Koszęcina zapraszamy na czerwcowy Piknik Rodzinny. Gwiazdą wieczoru będzie…. kultowy Duuuuuuuuuuuuuuuooooooo Fenix!!!

Oto próbka ich możliwości! “Na krawędzi dna” … yyy…”dnia” :D

So… be there or be deaf? :D

Raise Your God

•marzec 29, 2009 • Komentarzy: 7

Witajcie ludu wioski K. Ostatnimi czasy ekipa Umieralni nie raczy obdarować Was zbyt wieloma myślami – na szczęście już wkrótce się to zmieni. Natłok sytuacji, wydarzeń i ekscesów zmusza nas do koncentracji na tym co ważne i … szalone. Tak, tak…

Dziękujemy wszystkim za przybycie na imprezę Walentynkową – wierzcie nam – takiego popłochu jeszcze nie było! Sprzątania na dwa dni… ale warto było!

Dla zorientowanych – tak to prawda… Umieralnia wróciła na drogi. Nasz karawan powrócił na ulice. Skoro tak ładnie kłamaliście w reportażach o nas – o “karawanowych” zakupach i przejażdżkach… trumnach etc. najwidoczniej owe sprawy nie będą dla Was dziwne kiedy staną się rzeczywistością. Tak… nie zdziwcie się, kiedy podjedziemy karawanem po bułki do samoobsługowego. Jeśli tak bardzo Wam to nie smakuje – to zaczniecie spożywać ową sensację z jeszcze większym apetytem. Nim zakończycie posiłek – zwymiotujecie wszystko na swoje czyściutkie, wygłodniałe ego.

Polityka wioski K – jeszcze troszkę i ujrzycie, a jeśli zechcecie to nawet szybciej – obraz ELITY i efekty jej pracy. Nie traćcie czasu na bzdury BRUKMastera Romanka, który jak ostatni samuraj próbuje znaleźć miejsce w medialnym światku powiatu lublinieckiego. Jeśli taki gość jak on potrafi przesiadywać na sesjach Rady Gminy i z uwagą wyszukiwać kolejnych gminnych sensacji to ja gratuluję rozmachu Mistrzowi R jak i głupoty całej Radzie, która owego Pana tam wpuszcza.

Tak, tak – sprawa pobicia HALLOWEEN 2007 zakończona – jeśli ktoś miał wątpliwości kto kogo pobił to informujemy: Krzysztof C. Sebastian G. oraz Krystian S. zostali uznani za winnych!!!!!! Nie chce mi się opisywać dziecinady jaką odpieprzyli owi Państwo na rozprawach sądowych… Po prostu błazenada… Nie napiszę nic więcej oprócz tego, że… TO NIE KONIEC MOI ULUBIEŃCY!!! :D

Dla ciekawostki – znaleźli się kolejni, którzy chcą się z nami bawić – pozdrawiamy Pana Ptaszka i Bolca :D oraz trzech pozostałych małolatów… TERAZ WY!!! :D Pamiętaj Drogi Ptaszku – kłamstwo ma krótkie nogi… W Twoim przypadku – krótkie skrzydełka. Nie wróżymy Ci już teraz długich… hmmm.. lotów? Kłamiesz jeszcze gorzej, niż bajerujesz zagubione 14 latki.

Wciąż się zastanawiamy… jak to kurwa jest możliwe, że Drewniana Parafia miała pieniądze na słynny monitoring (wraz z monitoringiem na posesji samego Herr Proboszcza), a od kilku miesięcy mieszkańcy z różnych części gminy pytają mnie – kiedy Administrator w końcu naprawi płot z cmentarza, który przypomina ujęcie z Galerii pt. ZNISZCZONE i OPUSZCZONE! No i gdzie się podziały zauważone przez nas reklamy z gablotki? Wyparowały? Czyżby nagle stały się niezgodne z kościelnym dekalogiem marketingowym? A może sam Palec Boży przywiedczony do wioski K przez Dziennik Zachodni zdarł owe zakłamanie z wizerunku drewnianej parafii?
Zapewne wielu z Was miało okazję ostatnio zauważyć przepiękny billboard w wiosce K. Na początku wydał mi się trywialny, ale po chwili zastanowienia stwierdziłem, że idealnie pasuje do tego miejsca.

zmartwienia_pana_boga

Wiecie w czym problem – że kurwa nie widzę końca tych zmartwień! Zalewają wciąż i wciąż bożą kartę pacjenta z poradni psychologicznej. Sam Bóg to najlepszy klient tej przychodni – jeśli Jego zmartwienia rosną równie szybko co aktywność siedmiu występków w wykonaniu Jego podopiecznych to zapewne koszty leczenia Jego depresji są największymi w historii wszechświata. Moje ulubione to pycha, chciwość, zazdrość! Tych widzę najwięcej. Pogoń za świętą kasą, cudownym nowym, lepszym autem i domem oraz blask zazdrosnych oczu wpatrzonych w posesję sąsiada. Zamiast wieczornej modlitwy poranna masturbacja, zamiast niedzielnej mszy wycieczka do marketu. Ubóstwo??? No tą kwestię to najbardziej odczuwa zawieszenie samochodu, do którego wsiada ponad 100kg duchowny! Przychodzi mi na myśl “Uboski” Maybach Ojca Rydzyka za ok. 1,2mln zł. Gniew? Tu widzę ojca od Helgi, który w swej głębokiej wierze nie potrafi przeprosić córki za wszystkie krzywdy i przyznać się do błędu.
Panowie i Panie – codzień pokazujecie nam, że macie swego Boga i jego zasady głęboko w dupie! Nic nie mówiąc, a zbyt wiele czyniąc nosicie koszulki z napisem “God is dead”. Szczerze? – żal mi takiego Boga. Ogrom Jego trzody po prostu dorabia Mu rogi oddając się bez końca w łożu społecznego grzechu. Po tygodniu sodomy powracają przed krzyż, niczym niepoprawny mąż pukający do drzwi swego domu po uczcie w burdelu. Nie chciałbym być na miejscu takiego Boga. Opuszczony, oszukiwany i wyzyskiwany. Jeśli istnieje kultowy Sąd Ostateczny – nie chciałbym być na Waszym miejscu. :D
Ach… ktoś powie, że walczymy z Kościołem! Nie… my pokazujemy realia. Opisujemy skrawek kłamstwa, które śmie się nazywać prawdą. Nawiasem mówiąc – z Kościołem nie trzeba walczyć… wystarczy postawić w jednym mieście dwie parafie. Same się pokłócą i zniszczą :D

Kolejna ciekawa sprawa, która od kilku ładnych miesięcy mnie zastanawia. Od setek lat Kościół nie ukrywał swego stosunku do samobójców – każdy kto targnął się na swe życie stawał się obiektem ekskomuniki, a jego ciało spoczywało na uboczu cmentarza. Śmiertelny grzech samobójstwa ostatnimi czasy przestał być jednak obiektem pogardy i wyklęcia – przynajmniej w wiosce K. Wręcz przeciwnie! Zapewne każdy z Was zna historię młodego chłopca z okolicy, który w obliczu wielkiej tragedii usiłował popełnić samobójstwo. Zamiast słów potępienia i ekskomuniki Kościół organizuje akcję dofinansowania leczenia owego młodzieńća. Hmmm… nie mam nic przeciwko… jestem nawet za. Ale… gdzie są resztki konsekwencji w logice kościelnej instytucji i jej tradycji? OK OK… pytam o coś co nigdy nie istniało, ale ileż można??? Może jest inne wytłumaczenie. Co sprawia, że nawet tak poważne błędy jak grzech śmiertelny stają się… hmmm… wypadkiem przy pracy? Dlaczego coś co do niedawna było elementem największej boskiej hańby, nagle staje się źródłem finansowych przedsięwzięć spod znaku Krzyża? Ktoś mi powie – Bóg, a zarazem kościół są miłosierni. Wybaczają… Itd… OK… To niech Kościół wybaczy firmie Durex jej świetne produkty, Chasey Lane kultowe filmy porno, naukowcom zapłodnienia in vitro, a Umieralni kolejny wsadzony patyk w katolickie mrowisko. Toleruję samobójstwa, szanuję ludzi, którzy potrafią kierować swym losem. Niestety nie szanuję zakłamania i dwulicowości.
Kilka dni temu świętowaliśmy pierwszy dzień wiosny – w starej pogańskiej tradycji tzw. Jare Gody. Zapewne każdy z Was uczestniczył w ceremonii topienia Marzanny. Pomijam fakt, że jest to nadzwyczaj rzeźnicka, pełna okrucieństwa wizja pożegnania zimy – topimy pewną postać, zabijamy ją i … koniec. Problem w tym, że owy rytualny mord to nic innego jak element tego słowiańskiego ceremoniału. Przez setki lat celebrowany przez polskie dzieci staje się sporną kwestią w dzisiejszym Kościele. Heee?????? Po kilku wiekach święta ekipa budzi się i zastanawia nad ewentualnym wpływem nekro-tradycji na młode umysły. Come On! Zastanówmy się więc nad wydźwiękiem tradycji wystawiania zwłok Jezusa Chrystusa w Bożym Grobie i całowania owego martwego ciała. Nie przypominam sobie bardziej nekrofilnej tradycji. Jeśli na dzieci destruktywnie działa wizja uśmiercania kukły to jak bardzo kreatywnie działa pocałunek podobizny zwłok? Nie mam więcej pytań Wysoki Sądzie…

Eh… jak się zastanowię ile można tekstów tego typu napisać pod adresem “Elity” (czy to świętej czy rządzącej czy też tej pseudoelity…) to palce same opadają z klawiatury… króko i na temat – OBSERWUJCIE! Patrzcie i analizujcie. Na chwilę zatrzymajcie się przy ruinach zabytkowego domu w centrum wioski, przy ladzie z przeterminowanym mlekiem, przy zaniedbanym grobie który wkrótce zniknie… Odpowiedzcie na pytanie – czy to obojętność czy już znieczulica?
To na Wasze dzieci i na Was czeka opadający tynk, bakterie w gnijącym mleku i łopata grabarza. Chcecie być wiecznie młodzi, a wciąż żyjecie jak starcy. Chcecie być zdrowi, a wciąż nie wiecie co Wam dolega. Chcecie być bogaci, a… ale w co?

Często zadziwia nas brak wprost proporcjonalnej zależności pomiędzy zawartością portfela i głowy – wielu wrzuca to drugie do pierwszego i wydaje w pierwszym lepszym markecie. Co dostaniecie w zamian – paragon i skok makroekonomicznych wskaźników. BRAVO! Po wszystkim udzielacie rad sąsiadom z cieńszym lub grubszym portfelem i zasypiacie marząc o nowym aucie i dobrym seksie – bez względu na to jak owe auto, cipka czy penis będą beznadziejne. Come On!
Co w tym złego? Nic… Co w tym głupiego? Wszystko…

Na koniec – wielu ludzi przeraża nasza postawa… wobec życia, śmierci, kościoła, radości. Szczególnie wobec tego drugiego. Ciekawym zbiegiem okoliczności jedna z najbardziej znanych ekspozycji śmierci kilka miesięcy temu dotarła do Polski. Tak, tak… W Warszawie w Centrum Blue City można pooglądać splastyfikowane ludzkie ciała w najróżniejszych pozach i ujęciach. Umieralnia oczywiście tam zmierza i już wkrótce zrelacjonuje całą wyprawę na łamach bloga.
Be there or be … dead? :D

Tradycyjnie muzyczna dedykacja – Polacy o Polakach… czyli gdzie podział się Bóg.

Bloody Valentines!

•luty 14, 2009 • Komentarzy: 10

m_hpim25751

Keine Lust

•luty 10, 2009 • Komentarzy: 7

Witamy, witamy po dłuuugiej przerwie. Skąd nasza “zwłoka”? Cóż… Zabawa, impreza urodzinowa, kolejne media i obowiązki noworoczne sprawiły, że nie byliśmy w stanie wydać kolejnego “umieralnego” potomstwa. A zatem… Zapraszamy na pierwszą w tym roku wieczerzę sygnowaną przez SM.

Na początek zapraszam na nowego bloga z pracowni Umieralni, poświęconego w pełni branży pogrzebowej

FUNERAL HOME
Sylwester 2008/2009 przeleciał dość kameralnie – choć nie pozostał bez znaczenia. Nowe znajomości, nowe wspomnienia i kolejne ciekawe plany. Pozdrawiamy ekipę z Lubszy (Angela wkrótce sesja, przygotowaliśmy dla Ciebie dwóch fotografów). Rok 2008 należy do jednego z najbardziej przewrotnych w naszej karierze – dziękujemy całej ekipie wioski K za “wsparcie”, plotki, pomówienia, zawiść. Dziękujemy mediom: TVN, Onet, Polsat, TVP, TVS, Polityka, NTO, Kultura Pogrzebu, Gazeta Jaworska, Dziennik Zachodni, Angora, Gazeta Oławska, Radio Katowice, Radio Luz i innym za współpracę (mniej lub bardziej rzetelną). Dziękujemy wszystkim naszym znajomym za pomoc, uśmiech i towarzystwo w tych zakręconych czasach. Dziękujemy wszystkim anonimowym osobnikom, którzy stoją po stronie naszych projektów i działań.
Pod koniec stycznia przydarzyły się nam urodziny – tak, Mori skończył oficjalnie 30 lat. Czy to dużo? Mało? Myślę, że nie ma to większego znaczenia, gdyż wciąż czuję się jak osiemnastolatek. Dziękujemy wszystkim za przybycie i pamięć. Dziękuję za prezenty (trumnę, nóż, foty oraz rzekę wódki) :D

tortbl

tort2bl

Ostatnimi czasy bawi nas sytuacja panująca w wiosce K. Tym razem konkretnie bawi…
Rzekomy komitet obrony wioski K przed naszą rodziną… Porażka obecnego wójta… Problem migracji młodych ludzi z terenów gminy… Hehehe… Spektakl teatralny z cyklu “Ciemnogród kontratakuje”. Nie wiem ilu z Was miało okazję przyjrzeć się analizie działalności obecnej ekipy rządzącej w wiosce K lub projektowi odbudowy wizerunku gminy jako turystycznej atrakcji – jeśli ktoś nie zdążył to niech koniecznie to zrobi.
Nie zdziwiły nas kłamstwa na temat swego syna i poczty pantoflowej w wykonaniu wójta przed kamerami TVS. Kłamstwa sprzedawane swoim wyborcom niestety nas zaskoczyły. Do rzeczy…
GMINA KOSZĘCIN NAJSŁABSZA!!!! Pozyskując zaledwie 52gr na mieszkańca w 2007 roku, nie tylko zajął ostatnie miejsce na Śląsku, ale także jedno z najgorszych w Polsce – 989 na 1005 gimn!!!! Pytacie jak to jest kurwa możliwe? Przecież Herr Wójt w swoim programie wyborczym głośno krzyczał “Fundusze Europejskie – Szansą Rozwoju”! “Priorytetem będzie pozyskiwanie funduszy europejskich”!!! Jak to możliwe, że jedna z sąsiednich gmin uzyskała “nieco” wyższy wynik za ten rok, bo AŻ 321zł na mieszkańca!!!! Bez argumentów w postaci Zespołu Śląsk, Zamku i innych pierdół! Chyba tu czegoś nie rozumiem. Różnica kilku groszy nikogo by nie zdziwiła… ale… 617 razy mniej!!!!!???? Sorry – ktoś kogoś rżnie tu na kasie albo rżnie po prostu głupka. Sprawa jest prosta – wyborcy to następni ciemni naiwniacy albo mamy do czynienia z jednym z największych kłamstw ostatnich lat w wiosce K. Pytamy się Herr Wójcie – dlaczego? Wyjaśnienia na stronie gminy są po prostu żartem, a argumentacja godna wyniku niechlubnego rankingu. Jak to jest, że gmina sąsiednia potrafiła… a wioska K niestety nie? Pytałem się o to sam siebie… Pytałem innych. Nie znalazłem konkretnej odpowiedzi, przyczyny. Do chwili jak przeanalizowałem program reformacji wioski K jako turystycznej miejscowości – zapraszam wszystkich do lektury TUTAJ. Jedno mogę zagwarantować – wspaniałą zabawę i ból brzucha… Nie chcę analizować problemu szczegółowo, ale kilka wątków zwróciło moją uwagę.
Po pierwsze – wielu z Was ma świadomość ucieczki młodego pokolenia, która po ukończeniu “szkoły marzeń” rozpoczyna dalszą edukację w dużych miastach i… pozostaje tam na stałe. Czy kogoś to dziwi? Hmmm… myślę, że nie wielu. Pytanie jednak co zamierza władza, aby owy stan zmienić? Rozwiązanie problemu wydaje się być dość złożoną sprawą, nie mniej jednak warto się zastanowić co sprawia, że młodzi ludzie osiadają w danym miejscu i chcą tam mieszkać. Biorąc pod uwagę realia jestem w stanie odpowiedziec krótko na powyższy znak zapytania – dobra praca i dobra zabawa! To najważniejsze rzeczy dla młodego człowieka, który podejmuje jedną z najważniejszych decyzji w swoim życiu. Praca to kwestia względna i ciężko ją analizować przez pryzmat pracodawcy, którego w naszym regionie jest bardzo mało. Zabawa – również względna, ale bardzo wymierna, ponieważ tutaj nie ma miejsca na zabawę… zarówno fizyczną jak i … intelektualną. Zastanawiam się co tak naprawdę ma trzymać młodych ludzi w takim miejscu jak wioska K – zespół Śląsk ze swoimi “gwiazdami”? Lekcje gry na perkusji lub kiermasz majtek w DK? Czy może zabytkowy drewniany kościółek z równie zabytkowym proboszczem? A może dwie knajpy na krzyż z piwem i pizzą?
Jasne, że nie.
Po druie – pomimo tak oczywistych względów plan odnowy wioski K nie przewidział organizacji np. nowych miejsc dla spotkań tychże młodych ludzi. Za to z uporem maniaka zwraca uwagę w swych planach na wielkie zasoby naszej gminy i możliwości ich wykorzystania, np. sieci restauracji (?). Co drugi punkt to uporczywa wręcz walka z renowacją kościelnych dachów i budową kościelnych parkingów!!!! Dlaczego mnie to nie dziwi… tym bardziej, ŻE WSPÓŁAUTOREM CAŁEGO PLANU JEST MIEJSCOWY PRZEDSIĘBIORCA ZAJMUJĄCY SIĘ BUDOWWLANKĄ, W TYM NAPRAWĄ DACHÓW!!!!!! Dziwnym trafem zamiast nowych miejsc pracy lub przynajmniej nowych miejsc do zabawy dla młodzieży, uwagę skupia się na nowych miejscach na parkingu!!! Nie pytajcie mnie o kwoty, jakie są przeznaczone na to wszystko… bo nie chcecie wiedzieć. Administrator cmentarza w wiosce K likwiduje groby Waszych najbliższych jeden za drugim – bo nie ma miejsca, ani nowego cmentarza. Kasa na parking przy drewnianym kościółku oczywiście się znalazła! Kasa na monitoring też… He… czy ktoś jeszcze ma pytania? czy ktoś jeszcze chce powiedzieć coś na temat profanacji zwłok? :D
Patrząc na realia owego planu nie dziwi mnie fakt finansowo-unijnego kalectwa wioski K – trzeba być co najmniej naiwnym, aby twierdzić, że te gminne marzenia są podyktowane tylko i wyłącznie dobrem mieszkańców. Podobnie jak niespełnione obietnice Herr Wójta, plan odbudowy można wrzucić do jednego woreczka zwanego po prostu “kłamstwem”. Owa księga wręcz ocieka brudem z paznokci koszęcińskiej chciwości, a strony z tabelą kosztów są najbardziej wytłuszczonymi z całej epopeji. Drogi Herr Wójcie – możecie kłamać do kamer na nasz temat… ale nie okłamujcie tak oficjalnie swoich wyborców! Hello – to my jesteśmy dziwakami w tej wiosce, chyba nie chce Pan zająć naszego miejsca? Zamiast się zajmować pocztą pantoflową i komputerowymi problemami swojego syna proponujemy ponowną analizę swoich dokonań i weryfikację farsy pt.”Jak legalnie wyrżnąć Ciemnogród na kasie”.

W kwestiach bardziej prywatnych – emisja filmu dokumentalnego, w którym mieliśmy okazję brać udział została wstrzymana. Centrala HBO uznała, że film jest zbyt kontrowersyjny :) Do tego wszystkiego jedna z bohaterek po prostu boi się o swój grzeczny wizerunek i stara się opóźnić premierę. Cóż… na każdym kroku spotykamy się z kreacją własnego JA, tak bardzo ukrywanym i utajnionym przed społeczeństwem… i na każdym kroku na takie JA plujemy. Sztuczne, sytnetyczne, plastikowe do bólu, przyozdobione metką “TOP SECRET”.

Doszły nas pogłoski o kolejnych zabawnych plotkach na nasz temat – “zachodnia sekta sponsoruje Umieralnię” :) Nie no… To że nie “podbijamy karty codziennie o 6 rano w fabryce azbestu” nie znaczy, że nie pracujemy ;) Wtajemniczeni wiedzą na czym polega nasza praca. Helga nie jest w ciąży… nie wiem kto tak bardzo chce nas zapłodnić, ale póki co dziękujemy. Słynne becikowe nie rajcuje nas wogóle. Poczekamy na armageddon, może uda się urodzić Antychrysta :)

Na koniec dedykacja – dla wszystkich, którzy pomimo tego, iż nie mają ochoty robić źle… robią jeszcze gorzej :D

P.S. W nadchodzący weekend Walentynki – Umieralnia tradycyjnie organizuje imprezę… Bloody Valentine już wkrótce!(co ciekawe nasza “drewniana parafia” wraz z Herr Proboszczem też w tym roku celebruje Walentynki!!! no fucking way! takie głupie, komercyjne, amerykańskie święto wdarło się nawet do kościoła… Parafia chyba nie ma świadomości, że zaraz obok karnawału w Rio, Valentines Day to największe święto prezerwatywy, której sprzedaż w te dni osiągają szczyt. Co jeszcze ciekawsze – Św. Walentego czczono w Polsce jako patrona osób chorych na epilepsję, dżumę, chorych na nerwy, zabójców, samobójców, opętanych. Jak to mówią w Kościele “Nie możesz ich pokonać, to się do nich przyłącz”. To jak to? Za rok w Halloween z Herr Proboszczem będziemy wycinać dynie? Uuuuu… Scary! :D

bloody_valentine_by_serialkiller071

Sylwester Koszęcin 2008

•grudzień 30, 2008 • Komentarzy: 8

W tym roku wioska K. nie wydoliła…….

Stety niestety  Sylwestra w tym roku na rynku nie będzie – a to z trzech prostych przyczyn:

1) Wioski k nie stać na to finansowo

2) Wioski k nie stać na bezpieczeństwo na rynku

3) We wiosce K sąsiedzi rynku nie mogą spać przez zabawę sylwestrową

Tak…. Gdyby jednak chciał ktoś się w tegorocznego Sylwstra pobawić – zapraszamy do nas,  czyli

do Rodziny Addamsów.

Nas w przeciwieństwie do gminy Koszęcin stać:

1) Na zorganizowanie Sylwestra

2) Na bezpieczeństwo

3) Na głośną muzykę

Zainteresowanych zapraszamy – wpisujcie się ludzie w komentarzach i w księdze gości……..no i WPADAJCIE  na imprezę jeśli tylko chcecie…..

Wiem że to późno, ale lepiej późno niż wcale…..

A oto pierwsza strona ostatniego numeru  “Echo Powiatu”

gmina-kosyecin-najsabsya2

Addams Christmas

•grudzień 28, 2008 • Komentarzy: 9

Jak to Polacy mówią – Święta … i po świętach.

My również obchodzimy święta, lecz troszkę INACZEJ. Zaczynając od tego, że nie zabijamy karpia, nie ucinamy choinki i nie chodzimy na pasterki, kończąc na sprawach, o których wolimy nie wspominać :D Boże Narodzenie to dla nas sentyment, wspomnienia z dzieciństwa i kolejna okazja do zabawy :D Nie doklejamy do świąt wiary, dogmatów i sztucznej kolacji wśród poważnej rodzinki. JUST HAVE FUN!

Poniżej kilka zdjęć z naszego ogródka i krótki klip video

ch1

ch5

ch19

ch6

ch2

ch7

ch8

ch10

ch111

ch9

ch12

ch13

ch14

ch15

ch16

ch17

ch18

Bloody Christmas!

•grudzień 24, 2008 • Komentarzy: 3

Tysiące zabitych zwierząt… Dzięsiątki tysięcy uciętych drzew… Miliony ryb wysłanych na rzeź… :D

Tyle śmierci z powodu jednych narodzin.

Cóż… Bloody Christmas!

Nadeszły czasy, gdzie legalna i jawna śmierć jest mniej medialna niż taka jak “nasza” – empiryczna i hobbystyczna.

My czekamy na czasy, kiedy to ludzie staną się trzynastą, obligatoryjną potrawą na wigilijnym stole – niektórym się to w 100% należy!

Merry Bloody Christmas for All…

Polska Rodzina Adamsów

2105636505_4ff1d4e048

d46901c1000078ac476665b0

331860287_ad29272061

merry_christmas_hot_guy

again and again…

•grudzień 21, 2008 • Komentarzy: 15

Kolejna odsłona SM Rafalski Funeral Home vel. Polska Rodzina Adamsów. Macie już dość? Stety/niestety to nie koniec. Już dziś w nocy cicha premiera kolejnego dzieła. Jakiego – wiedzą tylko zorientowani :D Czekaliśmy pół roku i… doczekliśmy się :D

Póki co materiał zrealizowany przez TVP. Pozdrowienia dla Pana Tomasza