NOTATKA ORGANIZACYJNA…

ztuczny – jak zwykle początek…strasznie tego nie lubię…no ale…lepiej już mieć to za sobą….

WordPress.com – dobra domena, czy dość dobra J ? A czy może blog być za słaby do tej domeny?….trzeba dbać o swój prestiż, ktoś kto na co dzień jeździ 126 SEL musi mieć bloga w takiej domenie J Tak czy owak lepiej brzmi to od jakiegoś Jelo/OVH coś tam coś tam….J co do treści – bezapelacyjnie będą lepsze, nie wspominając o wyglądzie….

OK. koniec samochwalstwa…

          W głowie jeszcze mi się nie poprzewracało, no może przynajmniej nie tak do końca…Po przejrzeniu kilkunastu czy może kilkudziesięciu portali oferujących darmowe blogi, ten wydał mi się najbardziej oryginalny. W chwili kiedy pisałam ten text, nie wiedziałam jeszcze nawet jaki będzie adres, ale…wymyśli się coś PRESTIZOWEGO J

          Z zazdrością spoglądam na zapełnione archiwa innych…kilka lat sukcesywnego, systematycznego pisania…na moim pierwszym blogu na onecie też widnieje pierwsza data sprzed kilku lat…no tak…wtedy były notki co kilka dni, a później nie było czasu…

          Później drugi -  w domenie DE – w zasadzie to był blog eksperymentalny, że niby na niemieckim serwerze…coś tam powstało, no ale…później znowu nie było czasu…

          Po raz kolejny obiecuję sobie w duchu dziennie a przynajmniej kilka razy w tygodniu usiąść i pisać…brakowało mi pisania przez ten cały czas…

Nie wiem czy piszę dobrze czy źle, nie mnie to oceniać, nie jest to dla mnie jednak najistotniejsze…czasami dobrze się pozbyć swoich myśli…to mnie uspokaja….tyle refleksji i spostrzeżeń…najlepiej na gorąco, wtedy treści zawierają najwięcej emocji.

Trochę a raczej bardzo szkoda że nie pisałam, tyle fajnych rzeczy wyleciało mi z głowy…Najpierw robiłam zapiski na małych karteczkach, żeby nie zapomnieć o czym chcę pisać, nie pisałam na bieżąco bo najpierw było kiepsko z czasem, a później, jak mi brakowało wpisów z kilku miesięcy, dalej nie pisałam bo chciałam nadrobić zaległości żeby utrzymać porządek i niczego nie opuścić, w wyniku czego powstały zaległości….NIESTETY nie do odpracowania…

…w zasadzie mogłabym pisać na tamtym starym blogu, ale nie pasuje mi to z kilku względów…nie będę pisać z jakich bo to mało istotne…

          Noszę w głowie plan mojego pisania, co mi wyjdzie – czas jak zwykle pokaże.

To w zasadzie tyle, powstało coś w rodzaju sztucznego wstępu, a niech tam…może być i sztuczny ten wstęp, raczej chyba nie potrafię pisać wstępów…a jak poradzę sobie z resztą?

Zobaczymy…

~ - autor: HELGA w dniu czerwiec 8, 2007.

Odpowiedzi: 2 to “NOTATKA ORGANIZACYJNA…”

  1. :)

  2. haha! dlaczego tego wcześniej nie czytałam?

Dodaj komentarz