Plastikowi Kłamcy II

 „Drogi Narodzie”, biorąc pod uwagę ilość osób, które wiernie poszukują oryginału I części Plastikowych Kłamców oraz zainteresowanie owym tematem postanowiłem napisać część II :D Choć „ciekawość to pierwszy stopień do PIEKŁA” uraczę Was kilkoma gorącymi kawałkami z serii KŁAMLIWI, SZTUCZNI, PODLI (co do samego PIEKŁA – pamiętajcie, po śmierci mamy o 6 stóp bliżej do tej OTCHŁANI niż do tzw. NIEBA). Zatem, nie obawiajcie się o swe drogie dusze – to TYLKO i AŻ 6 stóp :D

Jedziemy…

Freud po krótkiej analizie naszej mieściny stwierdziłby „Goebels jako wójt tej wioski z pewnością propaguje dwulicowość, impotencję umysłową oraz nierówność w relacjach męsko-damskich”. Nie byłbym zaskoczony – wręcz przeciwnie, co najmniej zniesmaczony subtelnością osądu. Co z tego – to, że (najprościej mówiąc) większość publiki z tej imprezy winna być wyjebana na zbity pysk za zaniżanie poziomu. Tak, tak – wielu ludzi kultywuje tu jakieś aspołeczne i archaiczne postawy. Nie zgadzacie się? Pytacie – niby KTO? JAK? Już tłumaczę…

Kilka przykładowych sytuacji, które obrazują powyższe wywody:

  • - ekspedientka w sklepie olewa mnie jak tylko się da do momentu kiedy widzi zawartość mojego portfela,
  • - chcę kupić koperek, a sprzedawca się dziwi, że nie mam go na ogródku,
  • - urząd pocztowy otwarty do godz. 15 (do dziś się dziwię jak ludzie, którzy pracują „U KOGOŚ” potrafią wysłać głupią paczkę),
  • - sekretarka w „poważnej” firmie widząc BLUESCREENa na monitorze zaczyna go przepisywać do zeszytu :D ,
  • - daję dla rzemieślnika przedpłatę na usługę, a on po spieprzeniu roboty na całej linii (i po pół rocznym spóźnieniu!!!???) ma pretensje do mnie, że jestem dłużny 300zł!,
  • - geodeta wyznaczając teren na sąsiedniej działce wycina moje drzewa i nie wie, że to niezgodne z prawem (hehehe… kto Ci dał dyplom chłopie? Nie no… MISTRZ!),
  • - tancerka zespołu Ś… na zebraniu rodziców w szkole, która brak jakichkolwiek argumentów i sensownych wyjaśnień zastępuje pytaniem “czy Pan wie kim ja jestem? Jakie ma Pan wykształcenie?”… po prostu BOGINI! Jeśli cała ekipa zespołu to takie „Gwiazdy” to już ich lubię… :D (owa Pani do dziś nie mówi mi „Dzień Dobry” po tym jak Ją uświadomiłem kim ja jestem)
  • - bileter na corocznej imprezie gminy sra pod siebie widząc mojego psa i twierdzi, że pies jest cyt. „agresywny” (po tym jak na niego krzyczał i wymachiwał rękoma w obecności innego psa) – ok. może mój pies waży 70kg i ma ponad 80cm wzrostu, ale nawet York reaguje w ten sposób w takich okolicznościach. Pomijam fakt, że inne psy wpuszczano bez problemu. Ech… Jak ja Was lubię moi „głupcy”….
  • - gość na stacji LPG na słowa, że „macie słaby gaz” twierdzi, że moje auto ma za duży silnik !!!??? hehehehe… ok. – w Polsce silnik 300 to może dużo… ( w Texasie to szczyt obciachu), ale co to ma wspólnego z tym, że gaz jest „chrzczony” jak każdy noworodek w tym kraju?
  • - Ministranci w Kościele to czołówka „bandytów” szkolnych (którzy wręcz szczają pod siebie ze śmiechu na każdym kolejnym pogrzebie – nawet na tym, na którym dzisiaj byliśmy),
  • - siedząc z laptopem na ogródku możesz być posądzony o podsłuchiwanie sąsiadów !!!,
  • - Kilka sztucznych nagrobków i strach na wróble na Halloween na ogródku wystarczy, aby stać się największym diabłem w mieścinie :D
  • - Sąsiadka, która kilka miesięcy wcześniej robi zarzuty rodzicielskie Mojej Ukochanej pod moim domem, po północy w listopadową noc pozostawia troje swoich dzieci (w tym kilkumiesięczne) bez opieki, aby przyglądać się wyczynom swoich współtowarzyszy imprezy, którzy próbują przeszkodzić nam w zabawie ( nic mnie już nie zdziwi – Policji też to nie dziwiło :D nie mniej jednak zaciekawiło… ),
  • - Jakiś laluś mówi mi, że „mogę Cię zniszczyć”, a po chwili woła swoich kolegów, aby pomogli mnie lać – No Comment! M… Ty naprawdę jesteś nienormalny – nie wymagaj aż tyle! Co Ty byś chciał – aby sam na trzeźwo stanął do walki? Nie to miejsce i czas…
  • - „Ślązak” krzyczy – „za tydzień już tej strony nie będzie!” . Oj Panie Odwaga… Ile mam kurwa czekać??????? Już prawie 1,5 miesiąca minęło, a blog nadal istnieje? Chyba że jak wszyscy jesteś mocny tylko w gębie? Rób coś chłopie! Ja myślałem, że Ty KONKRET jesteś, że w końcu jest z kim pogadać… „pożartować”… a TU… SHIT! Spiesz się, spiesz… Bo na publikację czekają artykuły o Twojej żonie i siostrze :D ,
  • - et, etc, etc..

Takich przykładów mógłbym przytaczać tu do rana… Zapytacie – jeśli jest tak „plastikowo i kłamliwie” to dlaczego tu jeszcze jesteśmy? Dlaczego nie uciekniemy? Hehehe… To bardzo proste – tak jest ciekawiej! Moi Drodzy – to nie jest fikcja, to tylko kilka epizodów z życia wioski K. Każdy z nas na co dzień się z tym może spotkać.

Mieszkałem w o wiele większych miastach – OK. Nie mniej jednak staram się wciąż usprawiedliwiać tą dysproporcję BIG-LITTLE TOWN – niby ludzie są ludźmi, ale tylko na pozór. Nie chce uogólniać – poznałem tu wielu dobrych, uczciwych, ZAJEBISTYCH ludzi! Chwała im za to! Życzę Wam jak najlepiej! Całą resztę spuszczam w klozecie razem z moją wczorajszą kupą :D Ktoś powie – M Ty prostaku! Chamie! No problem… Spójrzcie na to w ten sposób – z Wami nie można inaczej!!!!

Mój profesor od „PRAWA OGÓLNEGO I GOSPODARCZEGO” zwykł mówić – cyt. „nie każdy kto ma DR przed nazwiskiem zawsze jest DOKTOREM. Czasami jest po prostu DuRniem!” Zgadzam się w zupełności! Jedni lubią śmierć, inni grać w PING PONGa! OK. – ale nikt nie lubi gdy otacza go GÓWNO! Spuszczajmy je czym prędzej!

Na koniec kolejna dedykacja – dla wszystkich „nieśmiertelnych” fanów sportu :D

Nieważne czy skończycie na stole sekcyjnym czy na stole do ping ponga  – ważna jest pamięć i PASJA! :D     

~ - autor: HELGA w dniu grudzień 16, 2007.

Odpowiedzi: 2 to “Plastikowi Kłamcy II”

  1. …ja chce byc z wami…

  2. Ja chce sie do was przylączyc…

Dodaj komentarz