There’s no more room in hell…
Podchodzę do kasy, kładę zakupy na ruchomą ladę, jak zwykle płacę kartą i powoli udaję się do wyjścia. Za drzwiami czeka już na mnie starszy Pan – podejrzanie snuje się na nogach, jego poczucie równowagi pozostawia dużo do życzenia, budząc jednocześnie moją wrodzoną podejrzliwość… Kiedy próbuję wsiąść do auta słyszę za plecami – „Majster, mam prośbę, ale nie gniewaj się! Nie mogę chodzić czy podwieziecie mnie do…” Pytanie o przyczynę dysfunkcji jego dolnych kończyn nie miało większego sensu i … postanowiliśmy z Helgą podwieźć Jegomościa w wyznaczone przez Niego miejsce w wiosce K. Normalny, tradycyjny, starszy pijaczyna, któremu zabrakło rozumu i wyczucia sytuacji, aby o własnych siłach dojść do domu. Rzekłbym „standard”, nie mniej jednak starszy Pan zaskoczył mnie swym bezpośrednim pytaniem oraz wnioskiem jaki wyciągnął po otrzymaniu odpowiedzi. Meritum – „Znamy się? Nie? To dobrze, że się nie znamy… najważniejsze w K to się nie znać!”. Jakże trafne i dostojne spostrzeżenie ze strony tego „prawie nieboszczyka”. Rzecz jasna wiedzieliśmy kto jest naszym pasażerem i kto z jego rodziny może być potencjalnym czytelnikiem Umieralni.
Do zmierzchu jeszcze ok. 1,5 godziny. Jak zwykle po śniadaniu przystąpiliśmy do codziennych zajęć. Przy okazji krótkiej wizyty w przedpokoju poczułem obecność obcego w najbliższym otoczeniu. Stojąc przed domem widzę trzech młodocianych… krzątają się przed naszą posesją, rozmawiają, rozglądają się, próbują wejść… w odpowiedzi na moje pytanie o cel wizyty po prostu… uciekli (żeby nie powiedzieć „spierdalali aż się kurzyło)” do czerwonego VW Golf i odjechali… (gdyby Spielberg kręcił Listę Schindlera w wiosce K to owi uciekinierzy z pewnością dostali by główne role żydów w scenie likwidacji getta).
Przed naszą posesją zatrzymuje się czarny AUDI (numerów rejestracyjnych póki co nie będę podawał) – kilku młodych ludzi obserwuje nasz ogród i auta. Widzę, że coś ich bardzo zaciekawiło. Na mój widok auto odjeżdża z piskiem i krzywym uśmiechem kierowcy. Czego się obawiacie Moi Drodzy? Wystarczyło zapytać, a odpowiedziałbym. Tak bardzo boicie się spotkania z nami czy po prostu nie mieliście czasu?
Weekend, wieczór – telefon! Młody mężczyzna, spokojnym opanowanym głosem pyta o Helgę i … cyt. „sektę nekrofilię” :) Po kilkudziesięciu minutach kolejny telefon – po raz kolejny młody mężczyzna, zmienionym głosem próbuje coś wymamrotać o „nekrofilii” i po chwili rozłącza się. Oj oj oj… Darujcie sobie… Zagrania godne małolatów z Dworca Centralnego. Czy Wy myślicie, że takimi zagraniami zdołacie coś zmienić? Wręcz przeciwnie… Umacniacie nas w swoich przekonaniach i postawach wobec szarej publiki tego marnego przedstawienia. Czekamy na więcej
Echo Umieralni i naszych osób dotarło do TG. Tak, tak… Nie mamy pojęcia jak… Skąd… Po co… Dlaczego… W każdym bądź razie – doszły nas pogłoski o planowanym przez nas porwaniu! :) Kogo? W jakim celu? Za co? NIE MAMY POJĘCIA J J J Chyba, że nas coś ominęło i nie wiemy o czymś co planujemy… Helga – piwnica jest full! Skąd mam wziąć miejsce na tych porwanych??????? :) Może sąsiedzi mają jakieś ciekawe zaplecze „kidnapingowe”.
Jeden z księży z wioski R pyta już o nas – pyta o sektę! Żałosne? Śmieszne? Zabawne? NIE! TRAGICZNIE GŁUPIE! Gratuluję inteligencji, orientacji, zmysłu i powołania! „przebacz im Panie… bo nie wiedzą co czynią”
Niedzielny wieczór – mój pies wyczuwa czyjąś obecność pod drzwiami. Otwieram… Dwóch młodych ludzi w dość niewyraźny sposób próbuje o cos zapytać. Po kilkunastu minutach dialogu poznajemy prawdziwy powód ich tajemniczej wizyty – słyszeli od ludzi, czytali, pytali i … przyjechali z wioski oddalonej o 20km, aby nas poznać! Nas – pojebanych, dziwnych, „satanistów” :) Za chwilę pojawia się jeszcze trzech gości – wszyscy przybyli razem. Ciekawi, zaintrygowani i pełni pytań – co najważniejsze: mili, spokojni, przyjaźnie nastawieni! Plotki, pogłoski oraz treści Umieralni przywiodły ich do nas niczym Trzech Króli do Stajenki. Dziękujemy za tą miłą wizytę – myślę, że mieliście okazję zobaczyć czym są brudne usta ludzi, którzy w swym strachu i głupocie rozsiewają ziarno nieprawdy. Co najciekawsze – nasi goście wspólnie stwierdzili, że stety/niestety cyt.”jesteśmy zwykłymi, normalnymi ludźmi”. :) Niech to będzie nauka dla Was i następnym razem kiedy się spotkamy po prostu wypijemy piwo (niekoniecznie w trumnie czy w karawanie). Co do Halloween – tak jak mówiłem: po prostu przyjeżdżajcie!!!
Pozdrowienia dla chłopaków z Kamienicy!
Weekendowa noc – około 2.00. Razem z Helgą wybraliśmy się karawanem po piwo do całodobowego sklepu. Przed sklepem grupa młodych ludzi rozpoznaje nas i zaczyna zadawać pytania w sprawie Umieralni. Z ich ust płynie rzeka niedowierzania i enigmatycznych refleksji na temat postaw naszych sąsiadów oraz całej wioski K. Z chęcią odpowiadamy na pytania i ustosunkowujemy się do wszelkich uwag. Myślę, że bez problemu potrafiliście odnaleźć prawdę podczas tej godzinnej konwersacji – prawdę o nas i naszej rzeczywistości. Tradycyjnie już – zapraszamy na Halloween! Szczególne pozdrowienia dla Pani Teolog oraz Pary Harleya (dziękujemy za miłe słowa i odwagę… której brakuje wielu ludziom… RESPECT za postawę życiową i TAKT) Co najciekawsze – ludzie stwierdzili, że dzięki Umieralni „coś się ruszyło w ludziach”. Co? Zobaczymy… Jeśli się faktycznie ruszyło
Para młodych ludzi w lipcowy wieczór – oboje ciemne długie włosy, czarne, bardzo „dziwne” ubrania, antyczne płaszcze, żałobne suknie, czarne rękawiczki, cylinder, stara laska, twarz pokryta trupim makijażem. Obok nich dziesiątki podobnych par. Wspólnie przechadzają się ulicami małej, dolnośląskiej mieściny. I tak przez kilka dni non stop. Jest tylko jedno miejsce w Polsce gdzie ludzie z całego świata, niczym nie ograniczeni i nie strudzeni pokazują swe prawdziwe oblicze. Pośród nich… MY… Do dziś się zastanawiamy, co by było, gdyby nagle obligatoryjną drogą wioska K stała się centrum tak specyficznej rekreacji!!!??? Odpowiedź jest nader banalna – przed wjazdem do naszej wioski pojawiły by się tabliczki z napisem MIASTECZKO SALEM – WELCOME TO HELL, a ekipę zespołu Ś zastąpiła by grupa transwestytów.



Dlaczego o tym wspominam? Urzekła nas dysproporcja pomiędzy zachowawczą tolerancją mieszkańców tego miasteczka i wioski K. Brak środków wyrazu owej różnicy zmusił nas do prostych wspomnień na temat tego miejsca i chwil tam spędzonych. Jesteśmy stałymi gośćmi tego wydarzenia od kilku ładnych lat i wciąż zaskakuje nas aura i przychylność mieszkańców (nawet do tak specyficznej jak na nasz kraj imprezy). Mamy wrażenie, że czas biegnie, ale pomimo wszystko znalazł miejsce gdzie potrafi się zatrzymać. Cyt.” Jesteście zajebiście popierdoleni ićta sie leczyć na nogi bo na głowe juz za późno!!!! osama na was patrzy! opanujcie sie bo ludzie o was gadaja paluchami wytykaja i planuja zamach na wasz karawan
schowajcie trumne do dola a wy sie schowajcie do trumny o reszte sie nie martwcie bo my i tak mamy lepsze uklady z szatanem” – czytając to mamy wrażenie, że wioska K zatrzymała się na czasach inkwizycji a jej mieszkańcy to ekipa zniewieściałych inkwizytorów (polecamy bardzo konkretny artykuł w tej materii http://www.lubliniec.info/forumbb/viewtopic.php?t=4027&sid=4cfc5d8521f256a3ea004ef8587dc6e7 )
Ktoś może zapytać – gdzie tkwi meritum tego posta? Gdzie spoczywa sedno sprawy? Jaki jest problem? Mianowicie – problem jest zawsze tylko jeden: LUDZIE! Wraz z nimi ich głupota i zacofanie… Tak, tak… jak to jest możliwe, że w tak małej wiosce obok siebie potrafi żyć ktoś kto w pełni rozumie i toleruje.. jednocześnie ktoś kto powinien stać w kolejce do MOPSu po rozum i kilka gram szarych komórek? Dlaczego jeden sąsiad potrafi pomóc mi w naprawie auta, drugi potrafi przygarnąć odrzuconego i przywiązanego do drzewa psa (WIELKI RESPECT i SZACUNEK!!!!!!!!!!!!!), przyszły sąsiad to „pokrewna muzyczna dusza” (pozdro! Tych drzew i tak Ci nie wybaczymy J ) – podczas gdy inni sąsiedzi potrafią psa wywieźć do lasu, niszczyć i grzeszyć głupotą?????? Ktoś powie – normalne! DLA NAS NIGDY NIE BĘDZIE TO NORMALNE! I nie pytajcie dlaczego jesteśmy tak nastawieni do tego miejsca – bo nie o miejsce chodzi, lecz o ludzi. Powiem krótko „YOU’RE FUCK SUCK!” – „ja nie skamlę nie, ja pluję w twarz”. Już to znacie… Refleksja nad tą sytuacją ma tylko sens kiedy dociera do „sensownych ludzi”. Jeśli faktycznie dociera to rozumiecie, że jedyną sektą w wiosce K jest SEKTA GŁUPOTY – tajna, zamknięta, jednocześnie jawna i wszechobecna. Jej kapłani i wyznawcy prześcigają się w oddawaniu czci swojej bogini, sprzedając swoje dobre imię podczas przypadkowych konwersacji pod kioskiem lub na stoisku z mięsem. APAGE STUPIDITY! Myślę, że nawet w piekle nie ma miejsca na taką głupotę! „Dzidziusie Moje” – gdzie Wy się kurwa podziejecie? Hmmm… Chyba wiem… Pozostaniecie tu na zawsze…
Co do Halloween i głupoty – oto video z mojego byłego miasteczka: nikt nie jest szykanowany za swój styl i przekonania ( nawet Jezus z końcowych ujęć filmu – POLECAM!)
Co do satanizmu i satanistów – troszkę teorii dla ociemniałych:
Satanizm jest to zespół przekonań charakteryzujących się świadomym odnoszeniem się do wierzeń związanych z Szatanem lub do pewnych prądów filozoficznych akcentujących złą stronę świata bądź ludzkiej natury.
Satanistów można podzielić na dwie grupy:
- satanizm teistyczny — wierzących w istnienie osobowego Szatana i oddających mu cześć — np. wyznawcy Kościoła Azazela. Według niektórych z nich, Szatan jest w rzeczywistości najwyższym z bogów zajmujących się ludzkością, reprezentującym prawdziwą naturę człowieka [1].
- satanizm symboliczny (filozoficzny) — uznających Szatana za symbol pewnych idei, takich jak siła woli i postępowanie według swoich pragnień niezależnie od ich moralnej oceny — np. Anton Szandor LaVey.
Istnieje też tzw. pseudosatanizm, zwany satanizmem podwórkowym. Jego przedstawiciele zainspirowani muzyką zespołów, których tematyka tekstów oscyluje wokół szatana, zabijają zwierzęta, bezczeszczą relikwie oraz z pogardą odnoszą się do innych religii, uważając się za satanistów.









Helga i M jesteście super!!! szkoda że idę do woja, będę do tyłu o 9 miesięcy… z postami. Trzymajcie tak dalej, i pamiętajcie że waszych sprzymierzeńców jest coraz więcej, to już nie jest garstka ludzi, tylko powoli tworzy się armia!
z pozdrowieniami tolerancyjny szeregowiec VK
Hehe… no problem VK – daj adres jednostki i namiary na siebie, a będziemy Ci podsyłać nowe notki
Co do armii sprzymierzeńców – dochodzą nas słuchy o takowej i … chyba trzeba będzie zrobić wieczorek zapoznawczy
Jeśli faktycznie armia istnieje – ujawnijcie się!!! Jak to mawiał Lestath – “come out… come out… wherever You are”
Dziękujemy za miłe słowa i wsparcie
Starszy Grabarz M
Widzisz drogi Panie M no to w armii mamy już jednego “cmentarnego szeregowca” i “starszego grabarza” może trzeba otworzyć “CKN” – Cmentarną Komendę Naboru
może znajdzie się jakiś generał albo RAMBO GROBOKOP
Czytam nową notkę i dowiaduje się,że nie tylko ja was polubiłam(chociaż was nie znam). Fajne zdjęcia i związane z nimi wspomnienie. Cały czas zapraszacie na Halloween, zastanawiam się jednak gdzie Wy tyle narodu pomieścicie, jak cała armia przybędzie?
szkoda, ale liczę na zdjęcia!
Z miłą chęcią wzięłabym udział w tej imprezie żeby lepiej was poznać, ale mam za daleko…z drugiego końca Polski bym musiał przyjechać
A co do armii to ja mogę być generałem bo zawsze chciałam iść do wojska i nadal chce…zazdroszczę VK.
Pozdrawiam.
Możemy się zamienić jeśli tak bardzo chcesz
Ostatnio się tak zastanawiałem na jakie ja strony najczęściej wchodzę i uświadomiłem sobie że najczęściej odwiedzam waszego bloga, hehehe, a na halloween to ja mam troszeczkę bliżej jakieś 15km
VK z miłą chęcią, ale jeszcze by mię nie przyjęli, a zresztą nie mogę odbierać Ci takiej przyjemności
Życzę powodzenia:)
No wiec mój drogi VanKozi (VK) sam chciałeś iść do woja i nikt cię nie wyręczy ale ja przyjadę na przysięgę.
A teraz do rzeczy dawno tu nie wchodziłem widzę nowe wpisy:)) Ostatnio z kumplem któremu też się podoba wasz styl planowaliśmy wpaść do was na “klachy” no ale nie wiem czy to tak wypada na krzywy ryj sie wpychać
Pozdro 4all ;p
Hey drogi M pisze w imieniu całej paczki z kamienicy która u ciebie była co z tym piwkiem kiedy sie spotykamy na wspólnego browca i gdzie odp Dawid Dawid Marcin Marek Jarek
WILDCHICKEN i MONDI – no problem! Nie rzucamy słów na wiatr! Wpadnijcie w piątek do wioski K, a “strzelimy kilka zimnych”
Dajcie wcześniej info na maila (nr komórki lub coś takiego) adres: moritur-prosektor@o2.pl
Pozdrowienia
Witam. Podziwiam was za to, że jesteście sobą. Ja sama doświadczam plotek na własnej osobie w wiosce K ta mała wioska posiada bardzo wiele niewyparzonych ryjów. Oby tak dalej, ładny karawan oraz fotki
Pozdrawiam
witam.
dzis dowiedzialem sie o was. zdania w rozmowie moich znajomych na wasz temat byly podzielone, wiec sam postanowilem poszperac i… juz mnie pochlonelo! jestem jak najbardziej po waszej stronie. sam lubie miec inaczej niz wszyscy (np. samochod)
nie mieszkam w k ale codziennie przejezdzam, lub bywam.
jesli chodzi o tego co na fotce jesli to wasz sasiad to tez poznalem go z tej najgorszej str. pobili mnie, kumpla i nasze laski (9 lat temu)
mysli umieraja w slowach, zeby opisac tego kolesia…
mam tez delikatne moje zboczenie, takie podobne jak wasze, tj spacer po okolicznych cmentarzach zawsze 1 listopada ok. polnocy (taka moja tradycja)
pozdrawiam!
Wstąpiłem tu pierwszy raz. Jako że nie znałem adresu wpisałem “wujkowi Google” pierwsze co mi przyszło na myśl: “Helga Koszęcin”. Słyszałem o Was z rozmowy jaką przeprowadzili moi koledzy. Był między nimi “wildchicken” właśnie, którego post można przeczytać trochę wyżej. Steścił mi on w dużym skrócie pamiętne Halloween i jestem zaskoczony zaistniałą sytuacją. No cóż… Zdanie na temat zachowania niektórych ludzi zostawiam dla siebie bo nie mnie ich oceniać. Pozdrawiam i popieram Was serdecznie… do następnego Komentarza!
Te mało miasteczkowe myslenie mieszkańców k… dobija mnie to!!! Życze dużo sił w realizacji wszysykich odjechanych imprez. jesteśmy z wami
Tak krótko — bo krótka moja wizyta na tej stronce
))))
Jesteście inni i wszyscy “normalni” powinni to zaakceptować
Ale dlaczego bardzo często zniżacie się do poziomu wypowiedzi tych “normalnych”?
Czy cała miejscowość K jest taka zła?
Jeżeli jest tam tak źle – adios i idę dalej
Najbardziej boli mnie to że macie uprzedzenie do Ślązaków – tacy z Was lokalni rasiści.
Reasumując – po części Was rozumiem (macie prawo do własnego JA)
Należy jednak pamiętać i nie zmienicie tego WY ani nikt inny – normą jest ogół, nie margines.
Pozdrawiam, mam nadzieję że nie dostanie mi się za ortografię
Tak 3mać
Ps. – po IP mnie nie szukajcie mam zmienne
HMMM.Nie wiedzialam ze istnieje taki duzy problem w naszej miejscowosci.Ja nie sluyszalam nigdy o was bo raczej jestem cicha osoba ktora te zma swoj swiat lecz niestety osttanio cos mowiono o tym blogu, ze “satanisci” z KOszecina go pisza.Weszlam i po pierwsze uwazam ze madrze Pani pisze i jest pani inteligentna osoba.Nie nalezy sie przejmowac opinia innych a napewno nie osob ze wsi K.Ludzie nie odrozniaja podstawowych rzeczy.Swiadczy to tylko o braku inteligencji.Zycze wytrwania i nie zmieniania swoich pogladow.Sa napewno bardziej wartosciow eniz innych.Pozdrawiam
Ludzie pomyślcie najpierw trochę jak strzelacie komenty tu. I nauczcie się poprawnie pisać
Ja już niczym się nie przejmuję, plotki miejscowości K spływają po mnie jak woda po kaczce. Pozdrawiam serdecznie Założycieli. RESPECT
hahaha niezłą reklame sobie zrobiliscie, nigdy bym na tego durnego bloga nie trafiła, gdyby nie plotka o umieralni w K., świrusy!!! a jaka jest prawda?
jak durny blog to co tu robisz ppp?? Przecież jesteś zbyt inteligentna żeby zniżać się do np. mojego poziomu. Więc stleniaj sie z stąd!!!
kicha, wioska K i tak sobie z wami poradzi, nie bedziecie mieli wyjscia i wyjedzieci w podskokach
no na razie to sobie radzicie jak cholera
witamy kolejnego gracza w grze “jestem z wioski K więc wszystko wiem najlepiej!!!” z WIOSKI Kompleksów!
ale jesteście pojebani, nie boicie sie ze ktos wam wkoncy wykopci całą dzialke w powietrze, na waszym miesjcu spieprzalbym na haiti, no i jaki przyklad dajecie dzieciom matoły
pisali o was w gazecie, teraz sie wami zajmie telewizja i zobaczymy czy ten wasz burdel przetrwa
i znowu artykuł w prasie, koniec waszych chorych zachować to kwestia czasu, prokuratura już was nęka
….i znowu artykuł w prasie….wiesz…tych artykułów jeszcze sporo będzie, no i TV jest u nas, dziennie inna stacja, biją się o nas
…bo jesteśmy ciekawi, a Tobie marcinku co, żal dupkę ściska? Jakiś kompleks Cię nęka? Bo na Ciebie uwagi nie zwracają? Jaką gazetkę nie otworzysz i jaką stację nie włączysz wszędzie MY

Nam na rogłosie nie zależało, ale skoro jesteśmy nieszablonowi to czemu świat ma nas nie poznać. Artykułów i filmów będziesz o nas miał od groma…grafik spotkań z mediami mamy zapełniony, tyle że następne artykuły nie będą tak kłamliwe jak ten z dziennika zachodniego, nawiasem mówiąc – autor artykułu poniesie konsekwencje, gdyż w jego materiale jest sporo kłamst, chociażby zdanie o prokuraturze! Mieliśmy dostać artykuł do autoryzacji, jak myślisz czemu nie dostaliśmy? Bo facet chciał napisać brukowy artykuł, jeśli chodziło mu o to – udało mu się. Widać taki jego poziom.
To nam ciągle się grozi i pomawia.
Będziesz chyba kolejnym z błogosławionych – tych co nie widzieli a uwierzyli
Gazety czytaj uważniej – policja interweniuje tylko w sprawach głośnej muzyki…Jak sami powiedzieli – prawa nie łamiemy swoimi dziwnymi zainteresowaniami…
co sobą reprezentujecie? próbowaliście może szukać pomocy w poradni psychologicznej? może to co was spotkało w życiu można jakoś wyleczyć? a może po prostu macie kompleksy i chcecie nadrobić zaległości? jakby co to dajcie znać czy chcecie pomocy a chętnie dam wam numer telefonu specjalisty w najbliższym mieście L…….. gdzie mogliby wam pomóc, najbardziej to żal mi waszych dzieci, że muszą żyć w takim horrorze. Według mnie i tak nie macie większych szans, publika wejdzie wam na głowę i wyniesiecie się stąd. Po co tylko taki wstyd dla wioski K.
Widziałem Wasz dom, obejście i… zaciekawiliście mnie. Lubie czytać waszą stronkę bo strasznie podoba mi się styl pisania i jezyk jakiego używa M. Pozdrowienia dla Was! Moze Was kiedyś odwiedze:)
a ja powiem tak: i co z tego?!
też mi sensacja
..
inność zawsze była tępiona
Że też ludziom się tak nudzi :/
pzdr
ceyrana
no i wkońcu się za was weźmie prokuratura i skończycie w pierdlu buahahahaha
ładnie po was pojechali w tv, teraz to już tylko kwestia czasu kiedy wioska K pozbędzie się wstydu
mieliście pirackie windowsy? nie ładnie oj nie ładnie buehehehehe
hehe… wstyd wioski K to takie komentarze jak Twoje. Co do prokuratury i windowsów – jak się nie ma na nas haka to się wymyśla takie bzdury! Jeśli znasz prawo to wiesz, że za takie pierdoły nie idzie się do pierdla…
Zainteresowałam się ’sprawą” jak jakies 3 tygodnie (może) była u mnie ciotka i powiedziała” słyszeliście o tej rodzinie adamsów z koszęcina”? ja zielona bo mam w domu półroczniaka i nie mam czasu na pierdoły a Ona,ze Wy nekrofilią się bawicie, ze piszecie jak postawić członka itp itd
zobaczyłam,przeczytałam.. po to tylko by mieć jakieś zdanie.
dziecię mi nie pozwala 

super! swego czasu często to oglądałam a nawet więcej słuchałam – uwielbiam to jako musical
Nie czytałam artykułu z dziennika zachodniego ale myślę,ze to w tej gazecie tak napisali,ze śpicie w trumnach itp
Wczoraj oglądałam reportaż na tvn i był taki normalny, ale bardziej podoba mi sie reportaz zrobiony dla onet. pl bo powiedzieliscie ,ze badacie śmierć, że dzielićie się tymi treściami.. a tu taka afera.
Super też była sesja zrobiona w onecie, jak spadł pierwszy śnieg – takie zwyczajnie fajne, super macie skrzynkę i szyld przed domem
Tylko nie myślcie ,ze sie tym wszystkim fascynuje czy coś
Odnośnie strony to poczytam kiedys bo teraz zwyczjnie nie mogę
Może kiedyś wpadniemy do koszęcina na halloween oczywiscie jeśli można
ps. uwielbiam Nightmare Before Christmas i widziałam,że macie kukłe Jack’a
pozdrawiam i życzę powodzenia
Basia/Ceyrana